Czyli jak nie doprowadzić rysownika do łez
Zamawiasz portret na prezent? Cudownie! To jeden z najbardziej osobistych i pamiątkowych podarunków, jaki można wręczyć. Aby jednak produkt końcowy wywołał „efekt WOW”, a nie potajemne ocieranie łez (zarówno u obdarowanego, jak i u mnie podczas pracy), potrzebujemy jednego, kluczowego elementu: dobrego zdjęcia referencyjnego.
Jako rysownik nie mam, niestety, wbudowanego w oczy programu do rekonstrukcji twarzy z Archiwum X. Nie potrafię też „obrócić” profilu w 3D mocą samych myśli.
Myślicie, że przesadzam? Przed Wami prawdziwa Galeria Osobliwości – czyli sytuacje z mojego własnego życia zawodowego, które naprawdę mnie spotkały. Ku przestrodze (i dla uśmiechu)!
Galeria Osobliwości (czyli czego NIE wysyłać)
„Misja: Trampolina” (Zdjęcia przez przeszkody)
Jeśli na zdjęciu Twoje dziecko, partner lub pies znajduje się za gęstą siatką zabezpieczającą trampoliny, moskitierą lub gęstymi krzakami – to nie jest dobra referencja. Rysowanie twarzy pociętej w czarne romby to wyższa szkoła masochizmu. Portret ma być bez siatki? Super! Ale ja pod nią naprawdę nie widzę kształtu nosa!
„Słoneczny Patrol” (Opalanie na leżaku)
Zdjęcie zrobione w pełnym słońcu, z zamkniętymi oczami i okularami przeciwsłonecznymi zsuwającymi się z czoła. Wiem, że wspomnienia z wakacji są piękne, ale próba „otwarcia” oczu modelowi na rysunku i zgadywanie ich koloru ze zdjęcia na leżaku nie może skończyć się powodzeniem. To samo dotyczy rysowania bez okularów przeciwsłonecznych osoby, która na zdjęciu ma je na nosie. Klient wierzy, że ja „sobie usunę to co niepotrzebne, odpowiednio przekręcę i obrócę twarz”, ale tak to niestety nie działa.
„Szkolne Szaleństwo” (Zdjęcie klasowe)
Prośba o narysowanie całej klasy (dwudziestu paru osób z nauczycielką) na formacie A3 ze zdjęcia grupowego, gdzie twarz każdego dziecka ma wielkość ziarnka grochu. Na takim formacie Antoś z trzeciej ławki zamiast oczu będzie miał dwie kropki. Szanujmy swoje oczy i czas! I uwaga – to działa w obie strony! Jeśli chcesz zamówić portret tylko jednego dziecka, błagam, od razu zapomnij o zdjęciu klasowym. Wycięcie i powiększenie głowy Twojej pociechy z tłumu trzydziestu innych dzieciaków sprawi, że zamiast twarzy dostanę coś, co przypomina rozmazaną plamę. Nie zmuszaj mnie do zgadywania, czy ta ciemna smuga pikseli to uroczy dołeczek, czy może jagody po szkolnej drożdżówce!
„Świadek koronny” (Pikseloza)
Zdjęcie przesłane przez komunikator, ściągnięte z social mediów, zrobione w ciemnym klubie pięć lat temu telefonem z klawiaturą. Jeśli po przybliżeniu twarzy widzisz tylko trzy wielkie kwadraty – ja też widzę tylko te kwadraty.
⚠️ Żeby była jasność: żaden z powyższych punktów nie jest wymysłem mojej wyobraźni. To są autentyczne zapytania ofertowe i zdjęcia, które wylądowały w mojej skrzynce odbiorczej! Kiedy więc proszę o zmianę fotografii, nie robię tego ze złośliwości – po prostu dbam o to, by Wasz portret był małym dziełem sztuki, a nie rysunkiem śledczym.
Jak wygląda zdjęcie idealne?
Nie potrzebujesz profesjonalnej sesji u fotografa! Wystarczy zwykłe zdjęcie z telefonu, pod warunkiem, że spełnia kilka prostych zasad:
Dobre, naturalne światło
Najlepiej sprawdza się światło dzienne (np. zrobione blisko okna lub na zewnątrz, ale w cieniu, bez ostrych, czarnych cieni na pół twarzy).
Ostre rysy
Twarz musi być wyraźna. Chcę widzieć kształt oczu, zarys żuchwy i te drobne zmarszczki mimiczne, które tworzą unikalny charakter danej osoby.
Właściwa perspektywa
Najlepiej sprawdzają się ujęcia z poziomu oczu (en face lub lekki półprofil). Zdjęcia robione „od góry” lub „od dołu” mocno zniekształcają anatomię.
Aktualność
Jeśli zamawiasz portret dorosłej siostry, prześlij jej obecne zdjęcia, a nie te z komunii (chyba że taki jest zamysł!).
Podsumowując…
Nie potrzebujesz profesjonalnej sesji fotograficznej ani specjalnego oświetlenia rodem z Hollywood.
Potrzebujesz zdjęcia, na którym po prostu dobrze widać twarz.
Im lepsza fotografia trafi do mnie na początku, tym mniej czasu spędzę na zgadywaniu, a więcej na rysowaniu. A to bardzo dobra wiadomość zarówno dla mnie, jak i dla przyszłego właściciela portretu.
Masz wątpliwości?
Wyślij mi 3–4 różne zdjęcia, a ja wybiorę najlepsze.
